Albumy na zdjęcia

ALBUMY

Album ślubny

Album ślubny – niby taki drobiazg, ale to właśnie do tego albumu będziemy wracać przez długi czas pokazując go wpierw rodzinie i znajomym, potem własnym dzieciom a w końcu i wnukom :). Sami też do niego będziemy wracać przypominając sobie ten jeden z najważniejszych dni w naszym życiu.

Który album będzie najlepszy? Wybór jest ogromny, ale najważniejsze jest aby nam się podobał i żeby był trwały – to prawdopodobnie dwie najważniejsze cechy albumu ślubnego. Zacznę od łatwiejszej sprawy czyli od trwałości ponieważ „podobanie się” to sprawa nieco trudniejsza uzależniona głównie od gustu i smaku właściciela albumu.

Trwałość zależy od sposobu wykonania albumów, od jakości kartonu z jakiego wykonane są karty oraz sposobu umieszczenia zdjęć na kartach.

Sposób wykonania

Większość sprzedawanych w Polsce albumów to tzw. albumy szyte chociaż tak naprawdę nie ma w nich ani grama nici. Poszczególne karty są ze sobą sklejone i wklejone w grzbiet, który wykonany jest z płótna. Pierwsza i ostatnia karta są przedłużone i wklejone w okładkę. Sposób wykonania jest ten sam natomiast materiały z jakich albumy są wykonane są różne. Niestety zależność jest dość prosta – im droższy album tym karton jest grubszy i lepiej (staranniej) wklejony. W opisany przeze mnie sposób wykonywane są albumy kieszeniowe i tradycyjne a także część albumów pod folię. Inny sposób wykonania to tzw. albumy klejone. Ich nazwa jest równie myląca jak albumów szytych ponieważ albumy klejone są tak naprawdę zgrzewane na gorąco i dopiero tak wklejane w grzbiet. Trwałość takich albumów nie jest dużo gorsza od albumów szytych chociaż w obiegowej opinii takie albumy są gorsze od szytych. Pozostają jeszcze albumy na śrubach i spiralach. W karcie oraz w okładce albumu zrobione są otwory w których umieszczone są śruby. Podobna zasada jest przy albumach na spirali, przy czym tańsze albumy mają spirale wykonane z plastiku a te droższe z metalu. Jeżeli karton, z którego karta została wykonana jest gruby i porządny to taki album przetrwa bardzo długo, natomiast jeżeli producent zaoszczędził na gramaturze to karty zniszczą się od przekładania wypadną. Są kraje, w których albumy na spirali czy na śrubach są bardzo popularne, ale Polska do nich nie należy.

Jakość karty

Drugi czynnik, o którym już wspominałam to jakość kartonu. Na szczęście na rynku nie ma już prawie albumów z kartami cienkimi jak zwykły papier.

Niestety większość producentów nie informuje o gramaturze kart w albumach natomiast oceniając „na oko” większość ma gramaturę oko170mg/m2. Droższe (w domyśle lepsze) albumy mają karty o gramaturze 250mg/m2 – te karty są sztywne i nie wyginają się. Niestety większość producentów nie informuje także o tym, czy karty są bezkwasowe i czy mają naturalne pH – a szkoda bo kupując album na całe życie taka wiadomość jest szalenie istotna. W albumie, który ma takie karty nasze zdjęcia są bezpieczne.

Wklejanie zdjęć

Trzeci czynnik to sposób umocowania zdjęć w albumie. Kiedyś zdjęcia wklejało się na zwykłej dwustronnej taśmie (np. do dywanów). Obecnie jest kilkanaście sposobów na umieszczania zdjęć w albumie. Tradycyjny sposób to narożniki – małe trójkąty, w które wsuwa się zdjęcia a różki wkleja się na kartę. Zdjęcia wklejone w ten sposób wyglądają bardzo fajnie, ale jest jedno ALE — jest to bardzo pracochłonne a większe zdjęcia po prostu wylatują z albumów ponieważ rożki ich nie utrzymują.

Inny sposób to przylepce czyli małe kwadraty dwustronnej taśmy. Jedną stronę przyklejamy do zdjęcia a drugą do karty. W ten sposób zdjęcia przykleimy dużo szybciej.

Można także przyklejać zdjęcia przy pomocy tzw. „myszek”, w których umieszczona jest taśma do wklejania zdjęć albo pistoletu – specjalnego dyspensera z taśmą. Ostatnią metodę polecam osobom, które robią dużo zdjęć i „nałogowo” wklejają je w albumy. Koszt samego pistoletu jest dość duży (kilkadziesiąt złotych) a opanowanie techniki wklejania zdjęć pistoletem zajmuje trochę czasu.

* * *

Wracając do pierwszej kwestii czyli „podobania się” – niestety nie ma obiektywnie pięknego albumu. Każdemu podoba się co innego, ale są pewne kanony np. wielu osobom podobają się proste, skórzane okładki, bez ozdób czy napisów. Inni wolą materiałowe okładki z okienkiem na zdjęcie. Ważne, aby przy wyborze mieć świadomość, że wybieramy album na wiele lat a nie na jeden sezon.

Kolejna sprawa: większość albumów ślubnych wybierają kobiety, przyszłe Panny Młode. Idealnie byłoby, gdyby album podobał się w równym stopniu obojgu więc konsultacja z przyszłym Panem Młodym przed zakupem jest co najmniej wskazana.

Nie ulegajmy też namowom ze strony fotografów – jeżeli podoba nam się album z kwiatkami to nie dajmy się namówić na geometryczne wzory! To, że fotograf wydaje większość ślubów w klasycznych, skórzanych albumach nie znaczy, że nie możemy mieć zdjęć w drewnianej czy materiałowej oprawie! Podobne naciski wywiera także rodzina i znajomi – nie ulegajmy im! To będzie nasz album i nam ma się podobać.